Polski
mateuszzielonka4
1

Opisz relacje z pola bitwy posłuż się Wierszem "Reduta Ordona Opowiadanie adiutana"   Tak jakbym była uczstnikiem w tej bitwie !!!

+0
(1) Odpowiedź
peteczka14

Listopad 1831 r. Walczymy z Rosją. Car pragnie zagarnąć nasz kraj dla siebie, lecz my się nie damy! Mimo,że nie mamy już szans na przeżycie - wrogów jest więcej... Nie dostaliśmy rozkazu strzelania. Jedyne, co możemy robić, to obserwować pole walki. Rosjanie, sępy wśród błota, nacierają na redutę. Mamy tam tylko szećc armat - nie przerywamy ostrzału, trafiamy śmiertelnie wroga! Przez chwię zastanawiam się: co to za człowiek kazał nam walczyć, ginąć? Gdzie on jest? Może też walczy wykazując, tak jak i my, odwagę i cierpienie? Ależ skąd, nic bardziej mylnego! Car jest bezpieczny w swojej siedzibie, nic go nie obchodzi nasza walka, nasze życie, nasza śmierć...Wszyscy boją się tyrana i tylko dlatego wykonują jego rozkazy! Słowami: „Mocarzu jak Bóg silny, jak szatan złośliwy” zwracam się do cara i oznajmiam, że pomimo uległości całej Europy, my, Polacy, nie poddamy się jego rządom! Staniemy do walki, również o naszą koronę, bezpodstawnie przywłaszczoną przez cara! Nagle z armaty pada ostatni strzał - oznacza, że skończyła się amunicja lub też zginęli wszyscy, którzy mogli je obsługiwac. Rosjanie krzyczą: "Ura!" - są pewni, że wygrali. Zaczęli przedostawa się do reduty. Generał też wiedział, że straciliśmy redutę. Podaje mi lunetę i prosi o opisanie pola walki i znalezienie Ordona- on sam ma już słaby wzrok. Ordon miał w ręku materiał zapalny - poprowadził wrogów do lochów pełnych materiałów wybuchowych. Wysadził redutę, zabijając Moskali, Polaków i samego siebie... Teraz, kiedy zginęło tak wielu Polaków i Rosjan, został zawarty pokój-wszystkie trupy spoczywają w tej samej ziemi. Proszę jeszcze Boga, by czuwał nad ziemią i wysadził ją niczym Ordon, gdy grzech zaleje cały świat.

Dodaj swoją odpowiedź